Kryminalna historia o transformacji ustrojowej

Wiwat kapitalizm!

Nieczysta gra” to kryminał spod pióra Stanisława Sałapy, który przeprowadza czytelnika przez czasy transformacji ustrojowej na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Kończy się czas czerwonych sztandarów, Towarzyszy, ciepłych posadek i płynącej rzeki dobrobytu. Od teraz wszystko będzie wyglądało zupełnie inaczej, prawdopodobnie będzie też trzeba się postarać lub czymś wykazać, by zachować swoje stanowisko lub dostać równie dobre. Dla głównego bohatera, Jarosława Kurki, perspektywa nie jest tak przerażająca. Co prawda posiada stanowisko dyrektora spółdzielni, ale w zanadrzu ma też skończone studia inżynierskie, poradzi sobie. Lubi swoją obecną pracę, ponieważ wymagania są minimalne, a jego zaangażowanie jeszcze mniejsze. Mimo wszystko jest w stanie zapewnić sobie i żonie przyzwoity byt, taki, o którym mnóstwo ludzi może wtedy wyłącznie pomarzyć.

Kurka, przyzwyczajony do dobrobytu, zaczyna rozglądać się za tym, komu przypadnie scheda po peerelu. Wizja układów go nie przeraża, cały czas je robił, teraz po prostu będzie zawierał je z kimś innym. Boi się natomiast skali tego zjawiska, do gry wchodzą też grube ryby, tacy, którym nie można obiecać byle czego. Bohater wdaje się w kilka rozmów, zaczyna też planować swoją przyszłość w nowych okolicznościach. W między czasie zginie jego przyjaciel, a nowo zawarta znajomość z niejaką Katarzyną, bardzo silnie skomplikuje mu to, co tak skrupulatnie poukładał.

Po trupach do celu

Bardzo szybko okaże się, że wchodzący z impetem na polskie podwórko kapitalizm nie jest dżentelmeńską grą na punkty, to wojna. Autorowi w bardzo dobry sposób udało się odwzorować realia epoki – zarówno jeśli chodzi o scenerię, jak i powiedzenia i swoisty slang – w tym kilku grup zawodowych i społecznych. Stara się delikatnie tłumaczyć je w tekście, często wynikają jednak wyłącznie z kontekstu, co dla młodego czytelnika będzie oznaczało poszukiwania ich znaczenia. Fabuła rozwija się niespiesznie, chociaż w atmosferze stresu i napięcia. Wątki poboczne są ograniczone do minimum tak, by nie zaprzątać głowy czytelnika niepotrzebnymi wydarzeniami.

Autor stara się, by historia opowiedziana za sprawą dyrektora Kurka była jednocześnie świadectwem przeobrażeń zawodowych tamtych czasów, by bohater był swoistym przedstawicielem swojej epoki. Pozostaje mieć nadzieję, że nie wszędzie dochodziło do tak drastycznych rozwiązań, a układy i konszachty, o których tu mowa, których plątanina staje się filarem nowego państwa, pozostaje wyłącznie sprytnie zaaranżowaną fikcją i kreacją literacką autora.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
News Reporter