Uciec z łagru nie jest trudno. Przetrwać? To zupełnie inna historia

Droga z Syberii do Afganistanu

Michał Krupa na własnej skórze odczuł bestialstwo i trud reżimowych obozów pracy w radzieckiej Rosji. Swoje wspomnienia zawarł w książce “Płytkie groby na Syberii“, gdzie po wielu latach opowiada, co naprawdę mogło człowieka spotkać w łagrze i w jaki sposób trzeba było walczyć o przetrwanie. Historię obozu przedstawia w szerokim kontekście, w większości opierając ją na ideologii stalinowskiej, zestawia ją też z chęcią awansu i władzy żołnierzy, którzy byli dowódcami poszczególnych brygad. Krupa zostaje aresztowany w 1939 roku, w Moskwie. Pragnie przedostać się na tereny polskie, okupowane przez Sowietów, by zobaczyć się ze swoją rodziną. Enkawudziści, znani ze swoich bestialskich metod przesłuchań, próbują wydobyć od Krupy zeznanie, że jest niemieckim szpiegiem. Wymuszają je na nim podczas wielotygodniowego męczenia w więzieniu na Łubiance. Skierowany do łagru Peczora rozpoczyna walkę o życie.

Sam pobyt w obozie nie stanowi dużej części książki. Dni, tygodnie i miesiące zlewają się bohaterowi w jedno. Wykańczająca praca idzie w parze z okrucieństwem przełożonych, bardzo często nie wiadomo, za co i czemu jest się skazanym na tortury. Bohater cały czas ma nadzieję, że uda mu się z łagru uciec, jest jednak na tyle wykończony, że nie może snuć dokładnego planu, ani zastanawiać się nad tym, który moment będzie ku temu idealny. Udaje mu się pewnego dnia być we właściwym miejscu, w właściwej porze – teraz, albo nigdy. Krupa nie do końca wie, w którą stronę, ani jak się wybrać, gdzie się schronić. Wie, że chce zobaczyć swoją rodzinę, wie, że chce być wolny. Tylko to się liczy.

Cud i szczęście

Bohater wielokrotnie wątpi w powodzenie swojej misji. Jego cel staje się często oddalony, rozmyty, niemożliwy do zrealizowania. Całość książki to zapis wspomnień, które są utkane nie ze względu na trasę, która została przebyta, ale ze względu na emocje, jakie towarzyszyły bohaterowi podczas wyprawy. Na próżno szukać tu dokładnych opisów przyrody czy miejscowości, nawet napotkani ludzie są opisani ze względu na swoje czyny, nie wygląd. Założenie jest jak najbardziej trafne, dzięki temu możemy w całości skupić się na tym, co przeżywał bohater, zwłaszcza w chwilach zwątpienia. Paleta emocji, które zmieniały się skrajnie pozwala nam zobaczyć, z czym musiał się mierzyć. 

Zapis podróży, bez dat, punktów odniesienia czy kalendarza, stwarza niemalże odrealnioną wyprawę, w której uczestniczymy z bohaterem, wczuwając się w każde przemyślenie. Kibicujemy, gdy podnosi się po chwilach załamania, martwimy się, gdy znów ma ochotę się poddać. Emocjonalnie książka będzie nas prowadzić w najróżniejsze zakamarki nas samych, w tym prawdopodobnie tkwi jej największa wartość i piękno.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
News Reporter